Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem

Podsumowanie Regat o Puchar Prezesa PGNiG

Załoga PSG Zarząd Sailing Team wygrywa regaty na Zatoce Gdańskiej
Statuetki

Załogi z firm branży energetycznej skupione wokół Sportgas Sailing Cup ścigały się w Regatach o Puchar Prezesa PGNiG. Regaty rozegrano 17 września 2022 roku na wodach Zatoki Gdańskiej. - Pogoda nam sprzyjała, a frekwencja była wyjątkowo wysoka. Tak udanych regat nie pamiętamy – zgodnie podkreślali uczestnicy wydarzenia.
Podobnie jak w ubiegłych latach bazą dla uczestników było Narodowe Centrum Żeglarstwa w Górkach Zachodnich u ujścia Wisły Śmiałej.

Było widać, że są najlepsi
Oficjalne wyścigi, poprzedzone uroczystym otwarciem wydarzenia, odbyły się w sobotę. Wcześniej było trochę szkolenia i teorii, a starty regatowe poprzedził dzień treningowy.
- Pogoda nam sprzyjała. Było ciepło i wiał wiatr, którego nie było za dużo. Te stabilne warunki pozwoliły nam na ustawienie trasy na wodach Zatoki – wyjaśniał Rafał Sawicki, dyrektor sportowy Regat.
Sawicki Rafał
Walka o Puchary Prezesa PGNiG SA toczyła się w dwóch kategoriach: PRO - na łódkach regatowych Delphia 24 (12 załóg) oraz w OPEN - na Baltach 23 Armor (18 załóg). - Regaty z udziałem 30 załóg, to absolutny rekord w dotychczasowej historii żeglowania w naszym środowisku – podkreślał Waldemar Mnich, prezes Towarzystwa „Sportgas”, a tymczasem wielu uczestników zastanawiało się, czy to karkołomne zadanie w ogóle uda się doprowadzić do szczęśliwego finału. Do pływania rwało się bowiem aż 150 żeglarzy, a do dyspozycji było jedynie 12 łodzi.
Breanding
- Liczba osób vs. liczba łodzi, to było nasze największe wyzwanie. Idea rywalizacji w regatach jest taka, żeby wszystkie łódki były takie same. A takich flot jest w Polsce mało i musieliśmy korzystać z tego, co mamy. Zastosowaliśmy system przesiadkowy. Poradziliśmy sobie - tłumaczył Jacek Turczynowicz, jeden z koordynatorów wydarzenia. - Całość operacji wymagała dużej dyscypliny, żeglarze byli dowożeni do kolejnych jachtów pontonami. Jachty różnią się między sobą i żeby było sprawiedliwie były zamieniane. Wszystko toczyło się w sporym tempie i najpierw było to odbierane jako komplikacja, a z czasem okazało się dodatkową atrakcją i nikt nie narzekał - dodawał.
Rafał Sawicki
Od samego początku najlepiej na wodzie radziła sobie załoga PSG Zarząd Sailing Team w składzie: Piotr Staroń, Jakub Kowalski, ze sternikiem Michałem Płaską i taktykiem Zbigniewem Gutkowskim. Wygrali wszystkie sześć wyścigów prowadząc praktycznie od startu do mety.
- U nich każdy wiedział, co ma robić. Tam było widać, i zgranie, i umiejętności ustawiania żagli oraz prowadzenia jachtu, i balastowanie. Ten sukces, to nie jest jedynie zasługa Gutka. Gdyby miał gorszą załogę, to mogłoby to wszystko skończyć się zupełnie innym wynikiem. Z motorówki było widać, że oni są lepsi od innych – relacjonował na bieżąco wydarzenia na wodzie Rafał Sawicki.
PSG Zarząd na wodzieCzłowiek za burtą
Pływało się szybko i dynamicznie. Delphia 24 to łodzie regatowe używane przez najlepszych żeglarzy w Polsce. - Są szybkie i lekkie, ale mają dużo żagla i przy gwałtownych powiewach wiatru zdarzają się wywrotki. Widziałem dwie takie sytuacje, jedna osoba wylądowała nawet w wodzie – opowiadał Zbigniew Gutkowski.
Z czasem wiatr się ustabilizował i wiało od 3-5 stopni w skali Beauforta. - Trudno sobie wyobrazić lepsze warunki do rozegrania regat, a pływanie na wodach Zatoki powodowało, że było mało miejsca na przypadek. Dzięki temu, że to duży akwen, była mniejsza losowość, jeśli chodzi o wyniki. Liczyły się przede wszystkim umiejętności załóg. Wiatr wiał dla wszystkich tak samo - przekonywał Rafał Sawicki. Słowa te potwierdził Radek Żurek, taktyk jednej z załóg. - Pływaliśmy bez genakerów, groty były zeryfowane. Warunki do rozegrania regat trafiliśmy wspaniałe. Przyszedł niż znad Skandynawii, takie czyste i przejrzyste powietrze polarno-morskie. Na wodzie działo się sporo, mieliśmy nawet burzę, ale po 30 minutach przestało padać - relacjonował.
Jachty 2
W kategorii PRO, mocne, drugie miejsce zajęła załoga PGNiG OHH Sailing Team (Krzysztof Załączkowski – sternik, Maciej Sinczak – taktyk).
OOH na łodzi
Nie wyszedł im piąty wyścig, w którym zajęli 3. miejsce, ale dzięki temu, że pływali szybko i równo, to ich przewaga nad trzecią w klasyfikacji załogą PGNiG Strategia Sailing Team 2, (sternik Michał Kopeć) była dość wyraźna. Załogi spoza „pudła” do najlepszej trójki dzieliła spora strata.
Załoga PGNiG ZArząd
Zgoła odmienna sytuacja miała miejsce w kategorii OPEN. Tam udało się rozegrać cztery wyścigi, a walka o miejsca na podium toczyła się do ostatnich startów. Były też protesty do rozpatrzenia. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła załoga Romgos Sailing Team (sternik Mirosław Sztuba), drudzy byli żeglarze PGNiG OZE Sailin Team (sternik Krzysztof Sułek), a nagrody za trzecie miejsce odebrała załoga SPV7 Sailin Team (sternik Leszek Mańk). Krzysztof Sułek był niepocieszony, bowiem końcowego zwycięstwa pozbawiły go losowe problemy ze sprzętem. Przez zerwaną talie, bo o tym zdarzeniu mowa, nabawił się dodatkowo bolesnej kontuzji łokcia. A problemy załogi  w trzecim starcie wykorzystali rywale.
Żeglarstwo uczy pokory
Gościem honorowym wydarzenia był żeglarz, kapitan jachtowy Krzysztof Baranowski. W kuluarowych rozmowach podczas podpisywania swoich książek wracał do samotnego pływania po morzach i oceanach. Przypomnijmy, że kap. Krzysztof Baranowski jako pierwszy Polak dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską (1972 i 1979). Poprosiliśmy gościa o kilka słów podsumowania naszych regat.
-  Świetne wydarzenie, należy promować takie inicjatywy – mówił o regatach Sportgasu kap. Krzysztof Baranowski. - Maja misja jest podobna. Zależy mi na tym, żeby polskie społeczeństwo przybliżyć do morza. Zachęcam do żeglarstwa głównie młodzież. W tej chwili jest tak, że morze dla większości naszych rodaków to bałtycka plaża i tyle. Wielu, zbyt wielu, nie wie o tym, że kawałek dalej jest otwarty ocean, który daje zupełnie inne perspektywy –ciągnął swą opowieść kap. Krzysztof Baranowski.
Pytany o to, co zawdzięcza żeglarstwu, odpowiedział: - Dało mi bardzo interesujące życie. Miałem do wyboru szermierkę oraz szybownictwo, ale wybrałem żeglarstwo. I nie żałuję. Jest najlepsze, odpowiednie dla każdego okresu życia człowieka. Dziś bez problemów, jak wiadomo, można wyczarterować jacht w Gdyni, na Seszelach czy Malediwach. Wszystko jest dostępne, tylko czy się chce? Żeglarstwo wymaga bowiem zaangażowania, czasu, cierpliwości. Gdy jest wiatr, to się płynie, a jak wiatru nie ma, to się czeka. Morze uczy pokory. Na oceanie, nawet z włączonym silnikiem, daleko się nie popłynie, bo nie wystarczy paliwa. Trzeba czekać. To lekcja pokory, która potem przydaje się bardzo na lądzie. Dzięki niej łatwiej człowiekowi przetrwać przeciwności, a tych przecież na co dzień nie brakuje – tłumaczył uczestnikom regat kap. Baranowski.
Baranowski+
Spotkajmy się za rok
Trzydniowe regaty zakończyła gala wręczenia nagród. Uczestników witał i nagradzał w imieniu prezes PGNiG Iwony Waksmudzkiej-Olejniczak oraz własnym Artur Cieślik – wiceprezes PGNiG, który sam z powodzeniem startował w regatach. Najlepsze załogi otrzymały statuetki dla zwycięzców oraz cenne nagrody rzeczowe. Wydarzenie uświetnili także swoją obecnością prezesi Polskiej Spółki Gazownictwa: Robert Więckowski, Jakub Kowalski. Piotr Staroń i Ireneusz Krupa.
Regaty rozbudziły w uczestnikach spore emocje. Dlatego organizatorzy nie zwalniają tempa i już myślą o tym, co przyniesie rok 2023 rok. Sportgas – organizator Regat, przygotowuje się bowiem do obchodów 20-lecia istnienia. Zapowiada się niezwykły sezon, a kolejne wrześniowe regaty też mają być wyjątkowe.
Ekspresja
- Osiągnęliśmy sufit i zostało postawione przed nami zadanie zorganizowania większej floty. Są pomysły, żeby mieć 30 takich samych jachtów. Inna klasa, inne łódki. Pracujemy nad tym – zdradził Rafał Sawicki.
Waldemar Mnich zapewniał z kolei podczas publicznego wystąpienia podczas gali dekoracji zwycięzców, że nie ustaje w wysiłkach, żeby poziom organizacyjny i sportowy Sportgas Sailing Cup został utrzymany.
- Przed nami jubileuszowy sezon roku 2023. Zrobię wszystko, żeby nie było gorzej! A wierzę, że uda nam się zawiesić poprzeczkę znowu trochę wyżej. Będzie to możliwe jedynie dzięki partnerom, wszystkim ludziom, którzy uwierzyli w nasz projekt integracji poprzez sport. Zachęcam do wspólnego działania! - zapraszał do współpracy Waldemar Mnich, prezes „Sportgasu”.
JAchty1
Regaty o Puchar Prezesa PGNiG były trzecią, ostatnią w 2022 roku, osłona  Sportgas Sailing Cup. Wcześniej (maj) odbyły się regaty na Zalewie Zegrzyńskim, a przed wakacjami (czerwiec) na jeziorze Roś k/ Pisza.
Tekst i fot: Sportagas
Partnerem Strategicznym: PGNiG
Partner: Polska Spółka Gazownictwa
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki


Klasyfikacja zbiorcza:
Kategoria PRO
1. PSG Zarząd Sailing Team

Pro PSG Zarząd podium2. PGNiG OOH Sailing Team
Pro OOG podium3. PGNiG Strategia Sailing Team
Pro PGNiG Strategia podium
Zestawienie tabelaryczne wraz z punktacją
IMG-20220918-WA0033Kategoria OPEN
1. RAMGOS Sailing Team

Open_RAmgos-podium2. PGNiG OZE Sailing Team
Podium OZE Open3. SPV 7 Sailing Team
Open_Mańk podium
Zestawienie tabelaryczne wraz z punktacją
Tabela_wyników_Regaty_PGNiG_2022_OPEN[22431]

Termika open